Mata nie powinien zamilknąć

Raper Mata w dużej części swojej twórczości krzyczy. Krzyk ten uświadamia nam jedno. Próbę przebicia się ze swoją prawdą. A ta prawda jest traumatyczna. Można ją kwalifikować jako głos gniewu i niezgody. Można ją nazywać echem pustki duchowej. Można wreszcie stwierdzić, że w krzyku nie ma nic. I przestać go słuchać.

To błąd. Krzyk, poza warstwą artystyczną, jest wyrazem głosu pokolenia zaklętego w dostatek i luksusy, które nieosiągalne były dla pokolenia jego rodziców. W głośnym utworze Patointeligencja Mata zauważa, że niezasłużona pozycja skutkuje brakiem sensu. Umoszczenie się w wygodnym środowisku i posiadanie każdej rzeczy, której się zapragnie, nijak nie pozwala ustalić priorytetów życiowych. Problem ten Mata opisuje w bardzo dosadnym języku, który pozwala nam zerknąć na środowisko jego rówieśników jako zdemoralizowane i hedonistyczne doświadczanie życia. Jeśliby podczas tej drogi okazało się, że osiąga się jakieś sukcesy, to nie mają one znaczenia. Są one zwyczajnym wypełnieniem celu, który naznaczyli jego pokoleniu rodzice. Ale nie ma tam poczucia sukcesu. Zblazowane, wyprane z zadowolenia, szukające coraz to mocniejszych wrażeń pokolenie nie może osiągnąć tego, co osiągnęli jego rodzice. Nie może osiągnąć satysfakcji z awansu społecznego i poczucia, że buduje się wspólnotę.

Życie Maty przypadło na czas ogólnej prosperity i ugruntowywania pozycji ekonomicznej kraju. On i jego rówieśnicy z wielkich miast nie mieli już do czego aspirować. Nie uderzali głowami o żaden szklany sufit. Nikt im nie mówił, że dużo osiągnęli, bo nie mieli, co osiągać. W takiej sytuacji aspiracje nie mogą zostać zaspokojone. Pokolenie nie ma żadnej walki przed sobą. Nie ma chwalebnych czynów do osiągnięcia. Nie ma prób charakteru. Jałowość działań przebija przez utwór Patointeligencji wielokrotnie. Mamy poczucie bezsensu, które przeradza się w krzyk skierowany na pokolenie rodziców. „I pierdolę mamę i tatę za te rododendrony, jacuzzi, trzy piętra”

Tak sformatowany przekaz odbije się szerokim echem, zapewniając sukces wydawniczy. Warte zauważenia jest to, że skapitalizowanie zysków z takiego krzyku, może unieważnić sens samego krzyku. Osiągnięty cel może znieść sens wołania. Mata próbuje wciąż krzyczeć i przeklinać, ale jest to jedynie powtarzanie tego, co już słyszeliśmy. Młody muzyk nie oferuje w swojej twórczości nic więcej. Na razie. W jego dorobku może jeszcze nie czas na proponowanie rozwiązań, ale wraz z usłyszanym krzykiem spoczywa (spoczywała?) na nim pewna odpowiedzialność. Wraz z kolejnymi utworami jednak nie bierze jej na swoje barki. Nie staje się głosem pokolenia. Może być w tym smutna konstatacja, że owo pokolenie nie ma w sumie nic do powiedzenia, nic do zaoferowania.

Ale wydaje się że to zbyt prosta odpowiedź. Prawdziwym i chyba zrozumiałym w logice dzisiejszej popkultury jest raczej hipoteza, że pragnie się być słyszanym, ale nie usłyszanym. Mata po prostu, gdyby silił się na podobne jak w Patointeligencji tony, zostałby zwyczajnie pominięty przez mainstream lub zostałby wpisany w którąś z narracji społecznych. W sytuacji gdy przekaz prowadzi do coraz większej polaryzacji, powstaje silne pragnienie, aby uciec od formułowania jakiegokolwiek przekazu. Co jednoznacznie pokazuje, że w dzisiejszym przekazie mainstreamu prowadzona jest raczej zamknięta polityka. Treści niepasujące do ogólnego wzoru, nie mogą się przebić. Kwestią oddzielną jest czy owa niemoc jest celowa, czy przygodna. Tym bardziej zrozumiałe są słowa z piosenki Patoreakcja. Mata pragnie wszystkim powiedzieć, aby zwyczajnie odczepili się od niego i pozwolili mu w spokoju żyć: „Bo chciałbym w spokoju dorosnąć”. Odpowiedź ta ma dwojakie znaczenie. Pierwsze dotyczy zwyczajnej swobody twórczej, aby nikt nie mówił mu co ma robić (gorzej jeśli kryje się za tym także niechęć do słuchania krytyki). Drugie znaczenie jednak jest głębsze i pełne nihilistycznych przemyśleń. Mata mówi, aby się od niego odczepić, gdyż świat, który zbudowało starsze pokolenie po prostu go obrzydza. Pogarda i odrzucenie konieczności podpisania się pod jedną ze stron sporu oraz niechęć bycia zaszufladkowanym może skutkować takimi właśnie słowami. Niemniej jest to wołanie spóźnione lub nieprawdziwe, gdyż oskarżenie wykrzyczane w Patointeligencji wciąż czeka na właściwe umiejscowienie. Po tak otwartej dyskusji, gdzie nie szczędzi się adwersarzy, nie można wołać o spokój. Dlatego Mata powinien mieć do powiedzenia w swoim rapie coś więcej.

Mata jednak wikła się w tłumaczenia, że chce twórczości wolnej od konsekwencji i interpretacji. W wersach twórczości pada zdanie: „Kretynie po co to robisz? Piszą mi w DM sfrustrowane matki o demoralizacji/ Ich dzieci i rodzin a ja tylko mówię jak żyją to wy mówiłyście jak mają to robić”. Mata bezwiednie przyjmuje założenie, że opis swojego pokolenia nie jest propagacją jego stylu. Jest to jednak naiwne przeświadczenie, bowiem Mata zna wartość swojej marki. Nie pozostaje jedynie obserwatorem, choć na takiego pragnie się kreować. W rapowaniu o swoim życiu pojawia się zbyt dużo intymnych opowieści, aby sądzić, że chce on jedynie zaświadczyć o życiu swojego pokolenia.

Mata nie powinien zamilknąć, nie po takim utworze jak Patointeligencja. Nie po takim oskarżeniu. Chcemy poznać jego odpowiedź na dostrzeżone problemy. Liczymy, że będzie to o wiele ważniejsze niż sama diagnoza. W obecnym momencie, być może z konieczności, w twórczości młodego rapera nie znajduje się jeszcze nic, co mogłoby dać choć zarys sformułowanej odpowiedzi.

Komentarze

Popularne posty